Culture: connecting the past with the future

010afiszRachatLukum

The picture has been made by my cell-phone camera from a tram’s window. It shows the very center of Warsaw, with two pronounced  skyscrapers: in front of you the Palace of Culture and Science and on the left the almost finished apartment tower called Glass Sail, a project of Daniel Libeskind expressing the idea of connecting the past with the future, which is BTW the very core of culture. Another feature of the world around you that you value as culture is something that makes you more than curious about it: you want to contribute.

The Culture Palace, being itself a monument of the totalitarian communist past and so remembering the abuse of culture by a regime based on terror, belongs simply as a building (not even 60 years old) still to Warsaw’s important places serving institutes of culture and science.

In this shape it is even closer to my topic, because in the wings of the Palace two theaters are located: Dramatyczny and Studio. You can see their structures behind the blue bill-post (Dramatyczny) and between the post and the high obelisk, behind a white tent (Studio).

My making the above shot was not intended to produce a post on Culture for the weekly photo challenge. Actually I was documenting for myself the presence of a poster announcing the performance “Rachatłukum” at the Teatr Studio, a monodrama adapted from the novel Turks fruit  by Jan Wolkers I translated from Dutch into Polish many years ago. The poster shows the face of the actor Marcin Bosak, who co-authored the adaptation.

So the photo is documenting an ego-trip of mine, but I hope you’ll forgive me this weakness. Admit, how often can you see in your capital town a poster exhibited in its very center and announcing something you helped put in the world?

© A. Dąbrówka, photo made on 26.04.2013 at 12:14

Informacje o Andrzej Dąbrówka

Tenured professor, Institute of Literary Research (Polish Academy of Sciences), Warsaw.
Ten wpis został opublikowany w kategorii art, books, literature, Netherlands, photography, weekly photo challenge i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Culture: connecting the past with the future

  1. maszynagocha pisze:

    Co by nie mówić, jednak PKiN kojarzy mi się z Warszawą. Jak wracałam z wakacji to wyglądałam przez okno pociągu i jak ujrzałam szpic pałacu to czułam, że już jestem w domu. Tam, jako dziecko chodziłam na basen i choreografię. Tam niejedno przedstawienie kukiełkowe obejrzałam (niezapomniany Giniol np) i niejedną sztukę już w wieku starszym. A polityka? To był temat dla innych, mnie historii uczyli dziadkowie i rodzice.

    • Mając pełną świadomość tej gorzkiej ironii, że korzystamy z pałacu im. Józefa Stalina (nazwa wyryta nad wejściem jest tylko zasłonięta neonem „PKIN”, ale nie usunięta), można budynku za to nie obwiniać i z niego korzystać. Jest w Polsce o wiele więcej gorszących i niszczących a nie usuniętych pozostałości totalitaryzmu niż artefakty z tamtego okresu.

      • maszynagocha pisze:

        Fakt.Największe zło, jakie pozostawił tamten okres jest w ludziach. Co ciekawe niejednokrotnie w tych, którzy by siebie o to nawet nie podejrzewali.

  2. WM pisze:

    Nie mam, niestety, czasu na dokładniejsze przedstawienie w sieci moich skromnych badań na temat życia tego kwartału Warszawy przed rokiem 1939. Zajmę się tym w przyszłości. Powodem mojego zainteresowania miejscem jest fakt, iż tu, przy Siennej 19, w nieistniejącej kamienicy, mieszkała Maria Kuncewiczowa, wówczas Szczepańska, po powrocie wraz z rodziną na ziemie Polski z Samary. Dom „Marynki” stał mniej więcej tam, gdzie znajduje się obecnie wejście do teatru Lalka. (Zimą wylewa się tam lodowisko). Nieopodal znajdowała się kamienica, w której mieszkał Anatol Stern, a po przeciwnej stronie (i to jest najważniejsze) mieścił się ostatni sierociniec prowadzony dra Janusza Korczaka. Mam to wszystko dokładnie udokumentowane. Szokująca jest informacja, że „pod” Pałac Kultury wyburzano niekiedy odbudowane po wojnie domy.
    Napisałam na temat tekst pt. „Cudzoziemka na gruzach Warszawy” opublikowany w kwartalniku literackim Domu Kuncewiczów „Klematis”.

    • To że pod budowę PKIN wyburzono cały kwartał, a właściwie kilka, bo przecież to było po kilka przecznic w obie strony, należy do bezpośrednio wyrządzonych szkód.
      Warto byłoby napisać taką książkę dokumentalną/film o zadeptaniu tej całej dzielnicy.

      • WM pisze:

        Mam taka wizualizację „Przed” i „Po” oraz fotografie wszystkich interesujących mnie obiektów, jak również informacje o firmach, które tam działały. O pięknie tego miejsca pisał między innymi Doktor Korczak , przyrównując Sienną do Alej Ujazdowskich.

  3. Tina Schell pisze:

    Congratulations to you for being „famous” !

    • In such cases the translator is the least famous person, who cares for the translator?
      Greta Kilburn, the late English translator of „Turkish delight”, has told me (back in 1976) that she has to fight for putting her name on that book in America, and it was not placed on the title page (No 2) but only on p. 3, where the copyrights are mentioned.

      So this fame is not my main pleasure. Much more the fact, that my work done 30 years ago has found applause with the generation of my children. In Germany, there was also a translation made about 30 years ago, but they are publishing a new one next month.

  4. The same place 3 weeks later

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s