Kaznodziejstwo średniowieczne — Polska na tle Europy

Już jest w sprzedaży książka, którą pomogłem zredagować Krzysztofowi Brasze:

KAZNODZIEJSTWO ŚREDNIOWIECZNE — POLSKA NA TLE EUROPY. Teksty, atrybucje, audytorium, K. Bracha (red.), A. Dąbrówka (wsp.), Warszawa DiG 2014. http://www.dig.pl/index.php?s=karta&id=1069

Obrazek

Drzeworyt Holbeina wykorzystany na okładce naszej książki ma dwa ciekawe motywy.

Pierwszy to szkielet przedstawiający personifikację Śmierci. Na pierwszy rzut oka przedrzeźnia ona kaznodzieję, ale nie ma u niego gestu dostrzeżenia wzrokiem, co najwyżej wolno domniemywać, że on ją tylko słyszy. Wierni nie zdradzają na twarzach oznak zauważenia wizji tak niebywałej.

Obrazek

Więc jest to nasza wizja, malarz nakłada na standardowe przedstawienie sytuacji kaznodziejskiej jeszcze jedną ramę i umieszcza w obrazie drugą warstwę, widoczną tylko dla nas. Kpi z wysiłków „lekarza dusz”, jak lekarze dusz kpili z „lekarzy zwykłych”. Pamiętne świadectwo kpiny z lekarzy i ich lekarstw, maści i leków (wszystkie te słowa brzmią wciąż tak samo jak 600 lat temu) mamy w polskim Polikarpie. Tytułowy magister pytał tam Śmierć, skąd się biorą lekarze, którzy przecież nie wybawiają od śmierci, choć twierdzą, że zioła mają wielką moc. Na to Śmierć odpowiada, że lekarze zachwalają swoje maści, które mogą owszem przynieść doraźną ulgę, ale żadne lubczyki, piołuny, szałwie nie pomogą, gdy wkroczy ona. I na lekarzy wtedy przychodzi kres.
A wżdy koniec temu będzie,
Gdy lekarz w mej szkole siędzie,
Bowiem przeciw śmirtelnej szkodzie
Nie najdzie ziela na ogrodzie.
Darmo pożywasz lubieszczka,
Już ci zgotowana deszczka;
Nie pomoże kurzenie piołyna,
Gdy przydzie moja godzina;
Nie pomogą i szełwije –
Wszytko śmirć przez ługu smyje.

Zakończenie kwestii leczenia przynosi słowną odpowiedź na pytanie o to, co robi śmierć za plecami kaznodziei na grafice Holbeina: żarty sobie z ludzi stroję, a jedną miarą wszystko mierzę:

Swe poczwy nad ludźmi stroję,
A wżdy w jenej mierze stoję.

Osobno niebawem przedstawię książkę poświęconą w całości takim fikcyjnym i wizyjnym konwersacjom człowieka ze Śmiercią.

Obrazek

Drugim ciekawym motywem jest widok wiernych słuchających kaznodziei. Nie ma w nim niczego szczególnego, prócz zaznaczonej homogeniczności. Niezależnie od tego, czy jest to wynik konwencji graficznej, wymuszającej ścieśnioną kompozycję, widać że zgromadzenie jest zróżnicowane, nie ma żadnej segregacji.

Zagadnieniu roli kaznodziejstwa jako narzędzia obserwacji i diagnozowania zbiorowości poświęcam swój artykuł Wewnętrzne formy pobożności w kaznodziejstwie. Przytaczam fragment wstępny, który nawiązuje do zachowania kaznodziei a ambonie:

Opis dawnych praktyk wykonawczych dostarcza dowodów, że uczestnicy tamtych zdarzeń zdawali sobie sprawę i z różnym powodzeniem sobie radzili z realizacją uwarunkowań odbiorczych i z wykorzystywaniem możliwości pragmatycznego oddziaływania na swoich odbiorców ad devotionem excitandam. Nie płochą chęcią dostarczenia rozrywki parafianom przecież, ale wolą doprowadzenia do ich przemiany kierował się ów kaznodzieja, który dla pobudzenia zobojętniałej na jego słowa trzódki wziął raz na ambonę fuzję, i nim zaczął kazanie złożył się do strzału, wypalił, strzelbę odstawił, a struchlałych od huku wiernych zgromił słowami: Strzelby to się boicie, a Pana Boga to się nie boicie!

I jeszcze próbka rozważań (s. 241-242)

Kognitywizm a religia. Jaki jest wpływ zwrotu kognitywnego na rozumienie religijności? Wiedząc, że aby ciało mistyczne zaistniało, wspólny obraz świata musi być przez każdego z osobna zrozumiany a więc po swojemu wymyślony i wyartykułowany – lepiej rozumiemy nieodzowność personalizacji wiary w kategoriach poznawczych. Zachowania dewocyjne w kościele powszechnym stanowiły formę masowej choć minimalnej w natężeniu „aktywacji funkcji poznawczych”, do czego kluczami są „wzbogacone środowisko i aktywność intelektualna”. Wiadomo od dawna, że chrześcijaństwo jest religią ksiąg, dokładniej zaś książki kodeksowej (jaką dziś znamy: zszyte arkusze papieru przycięte w poręcznym formacie, w efekcie dające kartki, które można szybko wertować), w odróżnieniu od judaizmu, który był wówczas głównie religią zwojów, które trzeba mozolnie przewijać, aby dojść do poszukiwanego miejsca.

Wspomnę teraz jedynie jeden przykład – modlitewników. To są pierwsze masowe książki kieszonkowe. Osobiste „książeczki do nabożeństwa” powstały tysiąc lat temu jako prywatne zbiory modlitw osób wysoko urodzonych. Owe libri precum realizowały osobistą pobożność w kognitywnych domenach pisma i czytania. Niekiedy – zwykle jako małe brewiarze (zawierające tzw. „godzinki”) były jednak bardzo okazale malowane, więc przenosiły użytkowników w domenę wizualizacji.

Jednak chrześcijaństwo będąc religią ksiąg jest równie silnie religią zachowań pobożnych, wśród których (oprócz całej sfery zorganizowanego życia sakramentalnego i liturgii) dominują ustne modlitwy i śpiewy, a także proste interakcje jak choćby pozdrowienia, przysięgi. To co pisane modlitewniki realizują w domenach piśmienności – niemal równie skutecznie odbywa się w domenach mowy i śpiewu, z fundamentalnym aspektem performatywnym w uświęconych rytualnie przypadkach („Ja ciebie chrzczę”).

Kaznodziejstwo włączało wiernych w obydwie te domeny (tekstowość i zachowania) i czyni tak nadal, aktywizując liczne domeny poznawcze: uwagę i percepcję, rozumowanie (abstrahowanie, przetwarzanie informacji, rozwiązywanie problemów), oraz funkcje wykonawcze (planowanie, stopniowa kontrolowana realizacja złożonych zachowań); wszystko zaś dzieje się na gruncie wyższych funkcji poznawczych (wgląd, wola, samokontrola, osąd [Vetulani 2007]), fundamentalnych dla świadomości i nieodzownych dla pełnego wyznawania wiary.

Pobożność autopoetyczna? Pojęcia „obrazu ciała” i „schematu ciała” dały nam wgląd w zachowanie wspólnoty wiernych (Kościoła) jako korporacyjnego bytu w pewnym sensie świadomego swojej tożsamości, skoro wytwarza środki wewnętrznej komunikacji, aby siebie obserwować i sobą zarządzać. Niebłahym zadaniem ciał istniejących tysiące lat jest zachowanie swojej tożsamości mimo zmiany wielu czynników składowych i warunkujących. Praca ta odbywa się na poziomie konstruowania i ciągłego aktualizowania obrazu własnego w ramach obrazu świata, czyli „wymyślanie” ich obu przez nowych uczestników i wobec innych zmian.

Podług wiedzy o systemach samostwórczych, ich organizacyjna niezmienność stanowi serce teorii autopoiesis; systemy dynamiczne osiągają tę żywą niezmienność w czasie przez stabilizację, samoorganizację i ustanawianie granic; rolą granicy jest niwelowanie negatywnego wpływu otoczenia na spójność i stabilność systemu [Urrestarazu 2011].

Również te tryby operowania samopodtrzymujących się systemów mogą pomóc w opisie funkcjonowania wspólnoty religijnej definiowanej jako „ciało mistyczne” (kościół). Wiele wykonywanych w jego łonie czynności zarówno zbiorowych jak i kierowniczych ma na celu zapewnienie systemowi stabilności dzięki skutecznej samoorganizacji i odgraniczaniu się od obcego ideowo otoczenia. Bieżącego monitoringu tej sytuacji i komunikowania stanu systemu jego uczestnikom dokonywali właśnie aktywni kaznodzieje. Ich działalność i twórczość można pod tym kątem funkcjonalnie klasyfikować i interpretować.

===========================================================

SPIS TREŚCI

 

Krzysztof Bracha, Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .   9

Wykaz skrótów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 13

 

Teksty

 

Mieczysław Mejor, Kazanie Biskupa Młodzianków Hoc bibe quod bos sis

z rękopisu Biblioteki Jagiellońskiej 2192 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 15

Krzysztof Bracha, Kazanie na I Niedzielę Adwentu jako wprowadzenie

do Postylli Super evangelia dominicalia Łukasza z Wielkiego Koźmina . . . . . . 33

Zdeněk Uhlíř, Quadragesimale Miliče z Kroměříže               . . . . . . . . . . . . . . . . . .  49

Jan Grzeszczak, Kazanie Sumam ego de medulla cedri jako wprowadzenie

do teologii politycznej Joachima z Fiore . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 57

Stanislava Kuzmova, Kazania o św. Stanisławie a hagiografia           . . . . . . . . . . . . 69

Tomasz Ossowski, Święty Wojciech — Protector Poloniae w kazaniu

De sancto Adalberto z rękopisu Biblioteki Wyższego Seminarium Duchownego

w Sandomierzu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 85

Marcin Kiełbus, Struktury emocji. ‘Imagines agentes’ w kazaniach Peregryna

z Opola . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 95

 

Atrybucje

 

Paweł Stępień, O problemach badania śladu autorskiego w kazaniu

średniowiecznym na przykładzie Kazania na Narodzenie Pańskie z Kazań

świętokrzyskich . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 107

Lidia Grzybowska, Echa lektury dzieł Roberta Holcota w kazaniach Mikołaja

z Błonia. Przyczynek do rozważań o późnośredniowiecznych modi legendi . . .125

Tadeusz M. Trajdos, Kaznodzieje dominikańscy we Lwowie w XV wieku  . . .    141

Beata Spieralska, Kazania ad populum Maurycego de Sully — problemy

z atrybucją  . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 155

 

Audytorium

 

Jarosław Wielgosz, Audytorium kaznodziejów a typologia kazań          .  .  .  .  .  .  .   171

Paweł Kras, Veri et evangelici praedicatores: pierwsi lollardzi i ich wernakularne

kaznodziejstwo  . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 183

Wiktor Szymborski, Kazania odpustowe. Uwagi o propagandzie krucjatowej

i odpustowej w średniowiecznej Polsce . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .207

Tomasz Gałuszka OP, Occultae partes praedicationis. Wizerunek złego

kaznodziei w świetle De eruditione praedicatorum Humberta z Romans . . . . .227

Andrzej Dąbrówka, Wewnętrzne formy pobożności w kaznodziejstwie . . . . . .  237

 

Varia

 

Viktorija Vaitkevičiūtė, Stan badań nad kaznodziejstwem na Litwie . . . . . . . . 249

Index personarum . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .    261

Informacje o Andrzej Dąbrówka

Tenured professor, Institute of Literary Research (Polish Academy of Sciences), Warsaw.
Ten wpis został opublikowany w kategorii art, books, conferences, literature, medieval studies, personal, Poland, research, satire. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s