Być w Isfahanie

Świtem przybiega przerażony sługa.
– Śmierć mi w ogrodzie grozi, zbiegłem. Panie!
Na szybkim koniu zdążę jeszcze za dnia
Być w Isfahanie!

Dałem wierzchowca. Znikł w tumanie kurzu.
Szedłem w ogrodzie znaleźć winną. Stała
Łagodna. – Groźbą sługę mi wygnałaś
Do Isfahanu!

– Nie groza była na mej twarzy, panie
Ale zdumienie, że w Bagdadzie rano
Spotykam duszę, którą mam wieczorem
Wziąć z Isfahanu.


Wiersz jest szczególnym przekładem z niderlandzkiego. Oryginał czytałem ostatnio najmniej z 20 lat temu. Pamiętałem treść i ostatnio podczas dłuższego wyłączenia prądu po jakiejś wichurze, leżąc przy świecach, o nietypowej porze na sen postanowiłem w pamięci coś obmyślić na modłę antycznych i średniowiecznych poetów, którzy najpierw koncypowali rzecz w pamięci, zanim ją powierzyli pismu. Powstała wtedy ostatnia zwrotka, przypuszczalnie o tej formie, bo nie mogąc jej od razu zapisać, musiałem ją przy świetle od nowa wymyślić. Zawiesiłem pracę nie będąc pewnym, jak oryginał dalej dzielił materię, a w końcu o tym zapomniałem.

Dopiero wczoraj jadąc do pracy, gdy nic ciekawego nie znalazłem na Twitterze, postanowiłem dokończyć rzecz nie dbając o to, czy w oryginale była jeszcze jedna, czy dwie zwrotki. Zdecydowałem się na dwie, które w pół godziny napisałem w notatniku I-phona. Na dyżurze przeczytałem to kolegom z pracowni, a ponieważ gościmy na zebraniach doktorantkę (Grażyna Łabęcka-Jóźwiakowska), na jej użytek objaśniłem eksperyment pokazujący, jak średniowieczny śpiewak operował swoim repertuarem, którego nie musiał się uczyć na pamięć słowo w słowo, ale go dzięki sztuce poetyki i improwizacji odtwarzał w razie potrzeby, mając w pamięci jedynie zarys treści. Pozostawiam ten eksperyment w stanie surowym (nie dopracowane rymy), nie sprawdzam oryginału i nie identyfikuję poety, którego nazwiska nie pamiętam. Niech to się dalej toczy po swojemu.

Dwadzieścia lat temu przekładem małej kolekcji kilkudziesięciu wierszy poetów holenderskich i flamandzkich zakończyłem karierę tłumacza. Część tej kolekcji ukazała się w Kresach 1996.4. Alfabetyczna lista przekładów z niderlandzkiego obejmuje jedenaście książek i szereg publikacji w czasopismach.

Dzisiejszy przekład nie jest do końca nowy, znałem jego podstawę od 30 lat, pamiętałem ją po 20 latach. Więc istotna część przekładu od dawna była w mojej głowie, a może nie tylko. Sugeruje to moja żona. Gdy zacząłem jej dziś czytać, przerwała mi mówiąc: – Znam ten wiersz.

– Nie możesz go znać, bo go wczoraj napisałem.

– To musiałeś mi go opowiadać.



Informacje o Andrzej Dąbrówka

Tenured professor, Institute of Literary Research (Polish Academy of Sciences), Warsaw.
Ten wpis został opublikowany w kategorii literature, Netherlands, personal, poetry i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Być w Isfahanie

  1. Mariusz Kazańczuk pisze:

    Nie ma jednej śmierci, lecz wiele, bo każdy ma swoją. Tak jest i w tym tajemniczym, holendersko-polsko-perskim utworze. Pojawia się w nim śmierć – tradycyjnie upersonifikowana, a jakże! – która jest śmiercią sługi, nie pana. Przywodzi to na myśl ŚMIERCIE Leśmiana, wiersz przytoczony przez Ciebie w innym miejscu.

    Jeden zowąd śmierć sobie wybiera,
    Ale drugi tą śmiercią umiera.

    Choć wybrałeś, nie wiedząc dla kogo,
    Zawszeć będę pamiętną i drogą.

    Jestem śmiercią twej matki……………
    …………………………………………………

  2. Jakub Grzegorz Borys pisze:

    Piękny wiersz, a jeszcze piękniejsza historia. Szkoda, że upłynęło aż dwadzieścia lat między rankiem, a wieczorem…😦

    • Ale najważniejsze, że się dobrze skończyło, i że wiersz się podoba – nawet mojej żonie, którą niełatwo zadowolić.
      A kiedy Czytelnik specjalnie się loguje na portalu, żeby napisać miłe słowo, to trudno oczekiwać większej satysfakcji.

  3. pajarorolando pisze:

    Google is my friend for some odd reason it brought me here to test translations to find it is about a dutch poem🙂 I google translated the original poem just for phun:

    Byłem w Isfahanie

    Ogrodnik i ŚMIERĆ

    Perski arystokrata:
    Jutro rave mój ogrodnik, biały z przerażenia,
    Mój dom w „Panie, Panie, w jednej chwili!

    Tam, w rooshof, ja przycinać pędów po sesji,
    Kiedy spojrzałem za siebie. Nie było Śmierć.

    Byłem w szoku, i pobiegła na drugą stronę,
    Ale widziałem tylko zagrożenie ręku.

    Mistrz, koń, i pozwól mi odejść pełnej prędkości,
    Na wieczór sięgam Ispahaan „! –

    Od południa (długo już był heengespoed)
    Spotkałem in ‚t parku cedr Śmierci.

    „Dlaczego?”, Pytam, jak on czeka i cichy,
    „Czy jutro wcześnie groził mojemu słudze?”

    Uśmiecha się, odpowiedział: „Nie zagrożenie było,
    Które twój ogrodnik uciekł. Byłem zaskoczony,

    Gdy „k rano tutaj jeszcze na piły pracy,
    Kto się „k wieczoru musiał Ispahaan.”

    P.N. van Eyck

  4. Wat een opluchting, ik ben een betere vertaler dan de Google-translator!

  5. P.N. van Eyck
    De tuinman en de dood

    Een Perzisch Edelman:

    Van morgen ijlt mijn tuinman, wit van schrik,
    Mijn woning in: „Heer, Heer, één ogenblik!

    Ginds, in de rooshof, snoeide ik loot na loot,
    Toen keek ik achter mij. Daar stond de Dood.

    Ik schrok, en haastte mij langs de andere kant,
    Maar zag nog juist de dreiging van zijn hand.

    Meester, uw paard, en laat mij spoorslags gaan,
    Voor de avond nog bereik ik Ispahaan!” –

    Van middag (lang reeds was hij heengespoed)
    Heb ik in ‚t cederpark de Dood ontmoet.

    „Waarom,” zo vraag ik, want hij wacht en zwijgt,
    „Hebt gij van morgen vroeg mijn knecht gedreigd?”

    Glimlachend antwoordt hij: „Geen dreiging was ‚t,
    Waarvoor uw tuinman vlood. Ik was verrast,

    Toen ‚k ‚s morgens hier nog stil aan ‚t werk zag staan,
    Die ‚k ‚s avonds halen moest in Ispahaan.”

    http://nl.wikipedia.org/wiki/De_tuinman_en_de_dood

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s