Unikalny – unikatowy

Przypominam notkę umieszczoną w czerwcu 2005 roku na dawnym portalu prezentującym słowniki mojego współautorstwa.

Unikalny – unikatowy

Nie mam zwyczaju wypowiadać się na temat poprawności językowej. Czasem jednak trzeba uzasadnić swoje wybory. Zebrałem poniżej garść refleksji na temat konkurujących ze sobą przymiotników unikalny – unikatowy; od jakiegoś czasu pierwsza forma jest zwalczana jako rusycyzm, na jej miejsce zaleca się formę drugą. Często są przedmiotem sporów z redaktorami, kończących się niekiedy gorzkim stwierdzeniem, że któraś ze stron nie zna języka polskiego. Zajmują stanowisko językoznawcy.

Oto m.in. prof. dr hab. Mirosław Skarżyński pisze w internetowej rubryce polonistycznych porad językowych – cytuję (z zachowaniem ortografii częściowo bezogonkowej) ze strony polonistyki jagiellońskiej.


Ale powaznie rzecz biorąc, przymiotnik „unikalny” jest rosyjskim zapożyczeniem, które rozpowszechniło sie w polszczyźnie, całkiem zresztą niepotrzebne, ponieważ od rzeczownika „unikat” mamy przymiotnik regularny słowotwórczo „unikatowy”, tj. będacy unikatem, majacy cechy unikatu; rzadki, wyjątkowy. niespotykany,…’. Stopien rozpowszechnienia w jezyku ogólnym owej pozyczki rosyjskiej jest jednak dośc duzy i np. w najnowszym „Słowniku poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego” ocena poprawnościowa została złagodzona, co ozncza, że nie został on zdyskwalifikowany, natomiast opatrzony uwag: „lepiej” i tu podano synonimy. Nie bylem i chyba juz nie będę zwolennikiem „unikalnego”, uważam bowiem, że nie jest on do niczego potrzebny, zas zapozyczenia akceptuję o tyle, o ile mają one uzasadnienie w brakach leksykalnych języak zapożyczajacego. A teraz, mając te informację, prosze zdecydowac, czy uzyważ „unikalnego”, czy tez nie. Serdecznie pozdrawiam –

Tyle Autorytet krakowski. Już on sygnalizuje zatem pewne osłabienie pozycji normatywistów i łaskawsze spojrzenie na nasz „zakazany owoc”. Dalej jeszcze idą Mirosław Bańko i Maria Krajewska, Słownik wyrazów kłopotliwych (1995, s. 338): „obydwa wyrazy, unikalny i unikatowy, trzeba więc uznać za poprawne, a nawet wskazać na pierwszy z nich jako częstszy [choć od niego] mogą być czasem lepsze () wyrazy bliskoznaczne – wyjątkowy, niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju”. Oględny jest w potępieniu ‘unikalnego’ Inny słownik Bańki: „Słowo niekiedy oceniane jako niepoprawne” (II: 916).

Całą sprawę można by oczywiście zbyć odwołaniem się do frekwencji: unikalny jest w dalszym ciągu częstszy niż unikatowy, obecnie [2005] trzykrotnie (ok. 150 tys. do 50 tys. użyć w Internecie). Zgodnie ze strukturalistycznym kryterium normy wywodzonej z powszechnego użycia, wyższość formy sekowanej jest oczywista.

Intuicyjnie na tym opiera swoją zgryźliwą filipikę pod adresem normatywistów krakowski profesor historii Stanisław Grzybowski, który ironizuje, że mimo zadomowienia się w języku polskim formy „unikalny”, jednak „znalazł się besserwisser forsujący formę unikatowy.”

Jest mi to stanowisko bardzo bliskie. Znaczna różnica zdań nawet w samym Krakowie jest wiele mówiąca. Można by na tym zakończyć, ale wątpliwości ciągle istnieją i być może kilka uwag jeszcze się przyda w dalszych dyskusjach. Nie przedstawiam tu żadnego studium, tylko komentarz do szczątkowych argumentów, jakie dotarły do moich uszu.

Osoby niechętne słowu unikalny posuwają się do twierdzenia, że znaczy ono w języku polskim „dający się uniknąć(tak jak palić – palny). Nikt tego słowa w tym znaczeniu nie używa – ale co to szkodzi normatywistom? Słyszę też, że przym. unikalny mógłby ktoś zrozumieć jako pochodny od uniku, czyli jak: zodiak – zodiakalny (dotyczący zodiaku); ale co miałby znaczyć utworzony według tego wzoru przym. unikalny – ‘wyrażający unik’? Znowu nieważne jest dla normatywisty, że nikt nie użył tego słowa w tym czy podobnym znaczeniu zależnym od uniku.

A co z unikatowym? Jeśli chcemy utworzyć przymiotnik od unikatu, to mamy do dyspozycji mechanizm typu: silikat > silikatowy, brokat > brokatowy. Ale nie jest to jedyna możliwość. Przede wszystkim, większość rzeczowników o podobnej budowie wcale nie tworzy przymiotników (np. falsyfikat, komunikat, prefabrykat). Inne tworzą je jeszcze inaczej: adwokat- adwokacki.

Mamy wreszcie parę: syndykat – syndykalny, która sprawia, że wywodzenie unikat > unikalny nie jest bynajmniej nieprawdopodobne. Nieco inaczej ma się sprawa ze słowami: pontyfikat, pontyfikalny, to ostatnie tworzy parę pokrewną znaczeniowo ze słowem pontyfikał. Jednakże jako wzór dźwiękowy istnieje w języku ciąg [pontifex,] pontyfikat, pontyfikalny i może to być odbierane jako realizacja schematu leżącego u podstaw pary syndykat – syndykalny. W tych procesach słowotwórczych nie odegrała żadnej roli forma syndykatowy, świeżo ukuta od innego znaczenia słowa syndykat (=konsorcjum firm, nie: związek zawodowy).

Jeśli nawet unikalny jest rzeczywiście zapożyczony z rosyjskiego, to nie stanowi w polszczyźnie żadnego obcego ciała, wpisuje się bowiem w polskie mechanizmy słowotwórcze. Choć nie wykluczyliśmy słowa unikat jako możliwej podstawy przym. unikalny, za bardziej prawdopodobną podstawę uznałbym unicum, spotykane też w spolszczonej formie unikum. Jest to słowo dość rzadkie, ale par wyrazowych o budowie -um > -alny spotykamy bardzo dużo. Reprezentują one rozmaite struktury: muzeum – muzealny; monstrum – monstru-alny; uniwers-um – uniwers-alny; indywiduum – indywidualny.

Nie ma tu niechybnych mechanizmów: od słowa technikum nie ma przymiotnika, a od słowa centrum mamy przymiotniki tworzone na dwa lub trzy sposoby: centrowy, centralny, a do tego jest jeszcze koncentryczny (itp.). Zwyczaje się kształtują zależnie od różnych czynników działających z różną siłą (dynamicznie, nie mechanicznie). Z tego powodu nie należy oczekiwać jakichś absolutnie czystych klas wyrazów, dla których działałyby osobne reguły. Wystarczającym wzorem w naszej dyskusji mogą być takie ciągi wyrazowe (zaczynając od łac. przymiotników):
unicus, unica, unicum > unicum, unikum – unikalny
curiosus – curiosa – curiosum > kuriozum – kuriozalny

Nie potępiam słowa ‘unikatowy’. Uważam jedynie, że unikatowe może być tylko coś, o czym wolno sensownie orzec, że jest unikatem – czymś istniejącym w jednym egzemplarzu, który można wskazać i zobaczyć jako przedmiot jedyny w swoim rodzaju. Ten przedmiot może być zarówno pojedynczy – zabytek, pałac, prezent, sztuka odzieży – jak i zbiorowy: kolekcja, zestaw.

Ale ja nie powiem tak o czymś, czego nie można pokazać jako egzemplarza – zatem o takich pojęciach jak: system, zabieg, metoda, sposób, nastrój, widok. Te rzeczy mogą być unikalne, jeśli robią na nas wrażenie swoją wyjątkowością lub swoistością.

Andrzej Dąbrówka (VI 2005)

Informacje o Andrzej Dąbrówka

Tenured professor, Institute of Literary Research (Polish Academy of Sciences), Warsaw.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poland, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s